Legic Official Partner
ID Electronics posiada tytuł Rzetelna Firma
ID Electronics należy do katalogu Firmy.net
Odbiory.pl - odbiory techniczne i budowlane budynków i instalacji. BMS, inteligentny budynek, systemy zarządzania budynkiem.
Systemy Alarmowe - Czasopismo o bezpieczeństwie i zabezpieczeniach
Inteligentne budownictwo - partner ID Electronics

ID Electronics Sp. z o.o. - Wiarygodny Partner i Wieloletni Ekspert w zakresie systemów zabezpieczeń technicznych i automatyki budynkowej

Misja
Misją ID Electronics Sp. z o.o. jest dostarczanie urządzeń, a także kompleksowych rozwiązań (projektów, urządzeń, systemów i instalacji) tak, aby realizując wymagania Klienta zapewnić optymalny poziom bezpieczeństwa, komfortu i ekonomii eksploatacji obiektu
ID Electronics opiera swoją ofertę sprzętową i rozwiązania systemowe się na urządzeniach renomowanych producentów światowych, co w połączeniu z bogatą wiedzą i doświadczeniem pracowników pozwala na osiągnięcie bardzo dobrej relacji uzyskanej funkcjonalności do poniesionych kosztów.

Doświadczenie
Powołanie do PKN ID Electronics rozpoczęła swoją działalność w roku 1993 i od samego początku stała się aktywnym podmiotem kształtującym rozwój branży technicznej ochrony mienia w Polsce. Dwadzieścia lat doświadczeń w branży czyni z nas wiarygodnego partnera w zakresie kompleksowego zabezpieczenia budynków. Docenione to zostało także przez Polski Komitet Normalizacyjny, który powołał IDE na członka Komitetu Technicznego PKN.

Certyfikat KNX W 2009 roku oferta IDE została rozszerzona o urządzenia automatyki, przeznaczone do systemów obsługujących inteligentny budynek, inteligentny dom i inteligentne mieszkanie.

Firma jest oficjalnym Partnerem KNX.


Podstawą działania jest długofalowa i ścisła współpraca z producentami. Wieloletnie doświadczenie i bezpośrednie kontakty z ekspertami technicznymi producentów sprawiają, że pracownicy IDE wspierają swoich klientów na każdym etapie projektu: od koncepcji aż do uruchomienia oraz w trakcie eksploatacji systemów. Inżynierowie pozostają do dyspozycji klientów, a w przypadku niespodziewanych problemów inżynierowie służą swoim doświadczeniem i pomocą. W rezultacie IDE jest nie tylko dostawcą, ale także wparciem technicznym dla wszystkich zainteresowanych tematyką zabezpieczeń i automatyki.


W zakresie systemów zabezpieczeń ID Electronics jest partnerem firm SIEMENS (Siemens Security Products), INNER RANGE, VISONIC TECHNOLOGIES, oraz posiada autoryzację VAR (Value Added Reseller) firmy LENEL. Oferuje również produkty SORHEA, TAGMASTER, SENTROL, COSMOTRON, MAGNETIC SOLUTIONS i wielu innych.


W automatyce budynkowej ID Electronics jest polskim partnerem hiszpańskich producentów - ZENNIO i INTESIS. W ofercie znajdują się ponadto urządzenia wielu małych producentów z Hiszpanii, Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Włoch. Całe portfolio urządzeń inteligentnego budynku pozwala na wykonanie dowolnej instalacji w standardzie KNX według wymagań użytkownika. Celem nadrzędnym jest dostarczanie kompletnych rozwiązań w cenach dopasowanych do wymagań polskiego rynku. Nie powielamy standardowych rozwiązań. Przygotowujemy indywidualne koncepcje, poprzedzone rozpoznaniem potrzeb oraz analizą potencjalnych korzyści. Dopiero na tej podstawie dobierane są najwyższej jakości urządzenia, optymalnie dopasowane do oczekiwań Klienta.

Dyplom: Najlepsza prezentacja systemów budynku inteligentnego
Naszą ofertę prezentujemy na targach, wystawach, konferencjach i szkoleniach.
Na I targach Dom Inteligentny nasza ekspozycja została doceniona przyznaniem nagrody za „Najlepszą prezentację systemów domu inteligentnego”.


Podążając zgodnie z oczekiwaniami rynku w ramach integracji różnych systemów ID Electronics oferuje bogatą gamę interfejsów, które pozwalają na wymianę informacji pomiędzy urządzeniami wyposażonymi w różne standardy komunikacyjne: KNX (EIB), MODBUS, BACNET, LONWORKS, ENOCEAN, M-BUS, RS232, RS485, USB, IP. Dostępny jest także interfejs integrujący system alarmowy CONCEPT z dowolną instalacją automatyki KNX.

Naszymi Klientami są zarówno instalatorzy i integratorzy systemów technicznych w budynku. Doradzamy i pomagamy także inwestorom poszukującym profesjonalnych rozwiązań systemowych.

Aby ułatwić naszym Klientom dostęp do gamy oferowanych przez firmę ID Electronics produktów, informacji o produktach oraz ułatwić ich zakup, wyszliśmy naprzeciw oczekiwaniom i w czerwcu 2009 roku otworzyliśmy pierwszy sklep internetowy. Obecnie produkty oferujemy w trzech takich sklepach:

Wiedza
Stałe podnoszenie kwalifikacji pracowników to jeden z wiodących elementów strategii rozwoju firmy. Wszyscy pracownicy, zajmujący się projektowaniem, instalowaniem i sprzedażą systemów zabezpieczeń, mają specjalistyczne przygotowanie i kwalifikacje, szeroką wiedzę w zakresie oferowanych produktów i systemów oraz odpowiednie uprawnienia:
  • licencje pracowników zabezpieczenia technicznego, uprawnienia projektowe w zakresie systemów klasy SA-4,
  • uprawnienia projektowe w zakresie systemów zabezpieczających przed przestępczością i pożarem obiekty zabytkowe, muzealne, sakralne i gromadzące publiczne zbiory dóbr kultury,
  • uprawnienia do kierowania pracami instalacyjno-inżynieryjnymi w zakresie sieci i instalacji elektrycznych,
  • poświadczenia bezpieczeństwa osobowego.
Posiadamy koncesję Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (nr L-1740/00). Jesteśmy członkiem Polskiej Izby Systemów Alarmowych.

Zaufanie
Dostosowywanie oferty do indywidualnych potrzeb Klientów, dotrzymywanie kroku ciągle wzrastającym wymaganiom rynku oraz precyzyjne realizowanie jego oczekiwań, wpływa na systematyczny rozwój firmy i pozyskiwanie zaufania Klientów.
Kilkanaście lat efektywnej działalności na polskim rynku sprawiło, że możemy poszczycić się długą listą referencyjną, na której znajdują się obiekty administracji publicznej, budynki biurowe, instytucje edukacyjne, kulturalne, finansowe, ubezpieczeniowe, zakłady energetyczne, firmy farmaceutyczne, obiekty policyjne, wojskowe, telekomunikacyjne, turystyczne, ośrodki zdrowia.

Lista obiektów oraz listy referencyjne dostępne są w zakładce
  Zaufali nam




W IDE 20 lat minęło jak jeden dzień...


Warszawska spółka ID Electronics (IDE SP. z o.o.) powstała w 1993 roku jako firma zajmująca się projektowaniem, dostawą urządzeń i instalowaniem systemów zabezpieczeń technicznych, w szczególności systemów kontroli dostępu (KD). W tamtych czasach branża systemów kontroli dostępu zaczęła się gwałtownie rozwijać w krajach zachodnich, natomiast w Polsce jeszcze się na poważnie tym tematem nie zajmowano. Kilka polskich firm miało co prawda w swoich ofertach urządzenia kontroli dostępu, jednak żadna z nich się w tej dziedzinie nie specjalizowała. Tu ID Electronics znalazło swoją niszę. Zarząd firmy postawił głównie na projektowanie, sprzedaż urządzeń i wykonywanie systemów kontroli dostępu. Dzięki temu IDE jest uznawana za pioniera polskiego rynku w tej dziedzinie. Firma sprowadzała szwedzkie systemy kontroli dostępu firmy APTUS na karty magnetyczne, a potem brytyjskie, wykorzystujące karty elektroniczne z bateriami (aktywne) oraz karty elektroniczne bez baterii (pasywne) firmy COTAG. Przy pomocy takich kart można było identyfikować się w czytniku z pewnej odległości, czyli bez jego dotykania. W takich systemach, nazywanych z angielskiego „handsfree”, karta aktywna była odczytywana przez czytnik nawet z odległości 70 cm. Systemy te do dzisiaj bardzo dobrze funkcjonują i są nadal sprzedawane, mimo że upłynęło już wiele lat od czasu, kiedy zaczęły być instalowane.
Z biegiem lat następował rozwój technologii kart elektronicznych, dając możliwość wykorzystania jednej karty w wielu aplikacjach. W związku z tym Spółka wprowadziła do oferty nowy produkt, opierając się na technologii kart inteligentnych firmy Legic. Karta taka jest nie tylko kartą kontroli dostępu, ale można w niej również zapisać dodatkowe informacje np. odcisk palca, można nią dokonywać również płatności np. w firmowym barze czy też w automatach sprzedających (tzw. automatach vendingowych). IDE uzyskała wysoki status partnerstwa i jako jedna z nielicznych organizacji na świecie posiada uprawnienia do kodowania kart. Wykorzystanie produktów firmy LEGIC gwarantuje wysoki poziom bezpieczeństwa (dane na karcie są zakodowane a transmisja szyfrowana) i można je ze spokojnym sumieniem oferować do najbardziej wymagających systemów. Aby zdywersyfikować ofertę wprowadzono również do sprzedaży czytniki i karty innych producentów, m.in. firmy HID, światowego lidera w dziedzinie identyfikacji w systemach kontroli dostępu.
Po kilku latach pracy z systemem COTAG uznano, że oferta firmy jest skierowana tylko do ograniczonej części rynku. Zarząd postanowił poszerzyć ją o inne systemy. W ten sposób do portfolio IDE trafiły systemy australijskiej firmy Inner Range i amerykańskiej firmy Lenel. Obydwa te systemy łączą w sobie system kontroli dostępu z systemem alarmowym, zintegrowane z systemami CCTV (z kamerami analogowymi i IP oraz z rejestratorami cyfrowymi i sieciowymi). Z równym powodzeniem można stworzyć na ich bazie system kontroli dostępu, system sterowania dostępem w windach, system alarmowy lub system mieszany, alarmowy i kontroli dostępu zintegrowany z systemem telewizji dozorowej a nawet system zintegrowany z automatyką budynkową. Oprócz urządzeń do systemów kontroli dostępu Spółka prowadzi dystrybucję innych elementów potrzebnych do zbudowania systemu takich jak: elektromagnesy, zamki elektromagnetyczne, elektrozaczepy, przyciski ewakuacyjne, przyciski otwarcia drzwi, kontaktrony, samozamykacze itp. IDE współpracuje również z firmą Siemens, zajmując się dystrybucją urządzeń tej firmy do systemów zabezpieczeń (KD, SSWiN oraz CCTV).
Od 2008 roku ID Electronics zaangażowała się intensywnie w tematykę systemów inteligentnego budynku, głównie w systemy KNX/EIB. W firmie został opracowany, a następnie upubliczniony, nowoczesny standard okablowania budynków nazywany w skrócie OHID (Okablowanie Hybrydowe Inteligentnego Domu), który pozwala na tym samym okablowaniu, wykonywać zarówno instalacje tradycyjne jak i inteligentne. Zaproponowano stosowanie oznakowania „KNX Ready” dla okablowania przygotowanego do instalowania systemów inteligentnego domu opartego o KNX. Wprowadzono do dystrybucji urządzenia do systemów inteligentnego budynku producentów z Austrii, Hiszpanii, Niemiec i Szwajcarii, którzy oferują ciekawe rozwiązania, a przy okazji atrakcyjne ceny. Jednym z tematów, na których się skoncentrowano, są interfejsy łączące różne systemy (m.in. automatyki, zabezpieczeń i HVAC). Rozpoczęto produkcję zaawansowanego interfejsu pomiędzy centralą alarmową firmy Inner Range a systemem KNX. Dzięki właściwościom tej centrali możliwe jest wykorzystanie czujek systemu alarmowego do sterowania systemem automatyki budynkowej. Pozwala to obniżyć koszty systemu, przez zmniejszenie liczby zastosowanych urządzeń automatyki. Dzięki temu nie trzeba w wielu miejscach dublować np. czujek ruchu czy otwarcia okien (co jest na porządku dziennym, kiedy systemy te nie są zintegrowane).
Spółka ID Electronics od początku swej działalności stawia na stabilny rozwój, szukając przestrzeni, w której może dynamicznie funkcjonować na rynku opanowanym przez duże, międzynarodowe firmy. Firma stworzyła zgrany zespół dobrze wykwalifikowanych pracowników, świetnie przygotowanych do realizowania nieszablonowej pracy. Dzięki dobremu zarządzaniu, zrozumieniu celów oraz zaangażowaniu, uzyskano elastyczność w działaniu i szybkie przystosowywanie się do potrzeb zmieniającego się rynku.



Wywiad z Andrzejem Tomczakiem, prezesem warszawskiej firmy IDE


Cofnijmy się o 15 lat… a nawet więcej. Jak narodził się pomysł założenia na polskim rynku firmy zajmującej się elektronicznymi systemami zabezpieczeń, a w szczególności systemami kontroli dostępu?

Moja przygoda z systemami zabezpieczeń zaczęła się na początku lat 80. Jeszcze w trakcie studiów na Wydziale Elektroniki Politechniki Warszawskiej zainteresowałem się konstruowaniem klawiatur kodowych, które projektowałem z myślą, aby zastąpić nimi zamki mechaniczne do drzwi. W czasie pracy w Instytucie Technologii Elektronowej (ITE) zajmowałem się m.in. procedurami bezpieczeństwa w programach wykorzystywanych przez konstruktorów układów scalonych.

Po takim rozbiegu, pod koniec lat 80. trafiłem na dobre do branży zabezpieczeń, bez zaplecza kapitałowego, zdając się tylko na własną pracę i pomysły. Ponieważ w ITE nabyłem wprawy w obsłudze Autocada, projektowanie systemów stało się pierwszym odpłatnym zajęciem. Przy projektach współpracowałem wtedy z kolegami Januszem Zieniewiczem i Andrzejem Wójcikiem. Na pierwszym szkoleniu branżowym poznałem Maksymiliana Majerskiego, który wykładał zagadnienia z zakresu systemów alarmowych, i oczywiście Bogdana Tatarowskiego, który ten kurs organizował. Potem było jeszcze wiele innych szkoleń i kursów…

Brałem też czynny udział we władzach organizacji branżowych, najpierw w Polalarmie, potem w Polskiej Izbie Systemów Alarmowych (PISA) i Unii Polskich Organizacji Branży Ochrony (UPOBO). Zostałem rzeczoznawcą Polalarmu, ekspertem PISA, prowadziłem działalność dydaktyczną w Ośrodku Szkoleniowym PISA oraz związałem się z redakcją „Systemów Alarmowych”.

Przez całe moje życie zawodowe zajmowałem się tzw. systemami high security, co miało bezpośrednie przełożenie na charakter działalności mojej firmy. Ponieważ rynek branży zabezpieczeń na początku lat 90. nie uznawał projektowania za działalność wartą finansowania (i niewiele się od tego czasu zmieniło), trzeba było również instalować systemy alarmowe, by utrzymać się na tym rynku. W ten sposób zacząłem działalność instalacyjną. W dziedzinie instalacji systemów alarmowych współpracowałem m.in. z Jackiem Drogoszem z firmy UEL-tronik. Po systemach alarmowych przyszedł czas na telewizję dozorową. Ponieważ moje związki z telewizją w sieciach zamkniętych zakończyły się w trakcie studiów, a rozwój w tej dziedzinie był bardzo gwałtowny (m.in. zastąpienie lamp analizujących w kamerach przetwornikami CCD), moim przewodnikiem po meandrach CCTV zostali Marek Bielski i Paweł Utrata z firmy Bielski i Spólka.

Po kilku latach pracy w branży zabezpieczeń zorientowałem się, że rynek w Polsce praktycznie nie zna systemów kontroli dostępu, które w krajach zachodnich rozwijały się gwałtownie. Aby nadgonić nasze opóźnienie, postanowiłem pójść na skróty. Chcąc stworzyć nowy rynek w Polsce, propagowałem ideę elektronicznego zabezpieczania wejść do pomieszczeń i sterowania dostępem, jednocześnie organizując dystrybucję tych systemów. Tak w 1993 r. powstała firma ID Electronics (IDE). Jesteśmy uznawani za pioniera systemów kontroli dostępu na polskim rynku. Zajmujemy się zresztą nimi do dziś. To ja wymyśliłem określenie „kontroler” na centralkę kontroli dostępu. Często prowadziłem w tej sprawie dyskusje z Jackiem Drogoszem, redaktorem naczelnym „Systemów Alarmowych”, który przekonywał, że angielskie słowo controller oznacza „sterownik”, a kontroler w języku polskim to osoba, która sprawdza bilety. Ale przecież elektroniczny „kontroler” też sprawdza coś podobnego do biletów…

  

Firma zajmowała się projektowaniem i instalacją systemów zabezpieczeń. Skąd pomysł stworzenia działu handlowego?

Można powiedzieć, że były dwie przyczyny. Po pierwsze na polskim rynku nie było wtedy urządzeń do systemów KD, a więc ktoś musiał je zacząć sprzedawać. Druga przyczyna była czysto ekonomiczna. Na początku naszej działalności rynkowej była dobra atmosfera dla branży zabezpieczeń i nie było problemów z zyskownością firmy. Potem przyszły trudniejsze czasy i uznaliśmy, że działalność handlowa pomoże nam w lepszym rozwoju. Tak było faktycznie – w pewnych momentach historii firmy działalność instalacyjno-projektowa była deficytowa.

Jak wówczas rynek reagował na nowinki techniczne w postaci systemów kontroli dostępu?

Traktowano je początkowo jako jedną z fanaberii, które przyszły do nas z Zachodu. System KD ułatwia pracodawcy czy właścicielowi firmy zarządzanie korzystaniem przez ludzi z obiektu, w którym pracują. Gdy nie było systemów elektronicznych, jedyną formą zarządzania dostępem do pomieszczeń było przydzielanie kluczy. A klucze można kopiować, więc nie panowało się nad tym kto i do czego ma klucz, kiedy wchodzi do danego pomieszczenia i czy pomieszczenie zamknął, czy pozostawił otwarte.

System kontroli dostępu precyzyjnie wskazuje kto, kiedy i gdzie może wejść, ponadto te uprawnienia mogą być bardzo szybko nadawane i równie szybko odbierane. W związku z tym systemy KD zaczęły rozwijać się dynamicznie, chociaż inwestorom początkowo wydawało się, że są zbędne. Dzisiaj trudno wyobrazić sobie obiekt komercyjny, w którym nie ma systemu KD.

W jakim kierunku rozwijała się działalność firmy?

W 1993 r. rozpoczęliśmy współpracę z firmą Aptus ze Szwecji za pośrednictwem szwedzkiej firmy Praediatora AB, w której pracowali Jurek Szkalej i Bengt Eklund. Nasza współpraca z Jurkiem Szkalejem trwa do dziś, aktualnie jest on szefem firmy Gunnebo na Europę Wschodnią. Systemy kontroli dostępu firmy Aptus wykorzystywały do identyfikacji karty magnetyczne. Szybko zorientowaliśmy się jednak, że przyszłością są systemy oparte na nowocześniejszych identyfikatorach. Dlatego nawiązaliśmy współpracę z firmą Cotag z Wielkiej Brytanii, która oferowała systemy KD wykorzystujące karty elektroniczne z bateriami (aktywne) oraz bez baterii (pasywne). Za ich pomocą można było identyfikować się w czytniku z pewnej odległości, bez jego dotykania. I tak karta aktywna była odczytywana przez czytnik nawet z odległości około 70 cm.

Te systemy (tzw. handsfree), wtedy na naszym rynku jeszcze nieznane, bardzo dobrze funkcjonują do dzisiaj i są nadal sprzedawane. Umożliwiają one przechodzenie przez przejścia kontrolowane praktycznie bez angażowania rąk – niczego nie trzeba dotykać, do niczego zbliżać karty, nie trzeba także odstawiać niesionych przedmiotów. Doceniają to szczególnie osoby, które muszą korzystać z systemu KD, mając zajęte ręce, czy kierowcy wykorzystujący karty dalekiego zasięgu do sterowania szlabanami lub bramami automatycznymi.

Przez te wszystkie lata sprzedaliśmy bardzo wiele urządzeń i kart do takich systemów. Można powiedzieć, że dostarczyliśmy ponad 300 tys. sztuk kart do systemów handsfree.

Dalszy rozwój technologii kart elektronicznych umożliwił wykorzystanie jednej karty w wielu aplikacjach. Oczywiście wprowadziliśmy do naszej oferty także ten nowy produkt, opierając się na technologii kart inteligentnych firmy Legic. Taka inteligentna karta jest nie tylko kartą KD, można w niej też zapisać inne informacje (np. odcisk palca), można nią dokonywać płatności np. w firmowym barze czy automatach vendingowych (sprzedających).

Mając do wyboru kilku dostawców technologii elektronicznych kart inteligentnych, uznaliśmy, że firma Legic gwarantuje bardzo wysoką jakość i bezpieczeństwo. Zaangażowaliśmy się we współpracę z nią, uzyskując wysoki status partnerstwa, i jako jedna z nielicznych organizacji na świecie posiadamy uprawnienia do kodowania kart. W przypadku firmy Legic mamy gwarancję, że karty są bardzo bezpieczne (zawartość jest zakodowana, a transmisja szyfrowana) i możemy je ze spokojnym sumieniem oferować do systemów, które wymagają bardzo wysokiego bezpieczeństwa użytkowania.

Jedną z aplikacji, którą ostatnio realizujemy, są czytniki biometryczne w systemach kontroli dostępu, gdzie kontrolowaną cechą biometryczną jest odcisk palca. Wydawałoby się, że to nic nowego, a jednak… Cecha biometryczna jest bezpiecznie zapisywana (zaszyfrowana) nie w czytniku, ale w karcie. W związku z tym każdy posiadacz karty „nosi” zapis swojego odcisku palca przy sobie. Ta informacja nie jest więc przetwarzana w żadnym systemie komputerowym, nie trzeba specjalnie programować czytników. Wystarczy zapisać ją użytkownikowi do karty. Może on wtedy w dowolnym miejscu w Polsce czy za granicą, w lokalnym czytniku biometrycznym potwierdzić, że jest uprawnionym posiadaczem tej karty.

Aby uzyskać dywersyfikację oferty, zostaliśmy również dystrybutorem czytników i kart firmy HID, światowego lidera w dziedzinie identyfikacji w systemach kontroli dostępu. Ponadto, aby zapewnić sobie kompleksowość oferty identyfikacyjnej, wprowadziliśmy do dystrybucji czytniki i karty firmy Tagmaster, służące do zdalnej identyfikacji pojazdów (identyfikacja z odległości kilku metrów przy prędkościach, które mogą przekroczyć nawet 100 km/h). Możemy więc wyposażyć instalatora w system identyfikacji, który dopasuje do wszelkich specyficznych potrzeb swojego klienta.

Wróćmy jeszcze do systemów kontroli dostępu. Czy wymienione produkty to cała oferta firmy?

Nie, po kilku latach doszliśmy do wniosku, że nasza oferta jest skierowana tylko do pewnej części rynku i trzeba ją poszerzyć o inne systemy. Do naszego portfolio trafiły systemy australijskiej firmy Inner Range i amerykańskiej firmy Lenel. Tak więc obecnie oferujemy trzy systemy: Granta – aktualnie produkcji firmy Siemens, Concept 4000 – firmy Inner Range i system OnGuard – firmy Lenel. Naszą ofertę wzbogaciliśmy również o systemy alarmowe i CCTV. Zarówno system Inner Range, jak i Lenel łączą w sobie kontrolę dostępu i system alarmowy, zintegrowane z telewizją dozorową (z kamerami analogowymi i IP oraz z rejestratorami cyfrowymi i sieciowymi). Z równym powodzeniem można na ich bazie stworzyć system KD, system sterowania dostępem w windach, system alarmowy lub system mieszany – alarmowy i KD zintegrowany z CCTV, a nawet system zintegrowany z automatyką budynkową.

Prowadzimy także dystrybucję innych elementów potrzebnych do zbudowania systemu, takich jak elektromagnesy, zamki elektromagnetyczne, elektrozaczepy, przyciski ewakuacyjne, przyciski otwarcia drzwi, kontaktrony, samozamykacze itp. Dzięki temu możemy realizować kompleksowe zamówienia naszych klientów.

W wieku 7 lat firma zdobyła certyfikat ISO 9001. Czy wiązały się z tym zmiany w jej funkcjonowaniu?

Przede wszystkim trzeba uświadomić sobie czym jest ISO 9001 i czy jest nam potrzebne. Większość firm mówi: „A po co nam to ISO?!”. My uznaliśmy, że firma, która powstawała od zera na zasadzie pączkowania i zatrudniania nowych pracowników, potrzebuje narzędzia do jej regulacji, by można ją było prowadzić w sposób przewidywalny, bezpieczny i kontrolowany. ISO 9001 wydawało nam się dobrym narzędziem do stworzenia takiej struktury firmy. Podeszliśmy więc do tego bardzo kreatywnie, tak przygotowując strukturę organizacyjną, aby jak najbardziej pasowała do potrzeb i sposobu funkcjonowania firmy.

Byliśmy jedną z pierwszych firm w branży security, która poddała się certyfikacji, dlatego proces ten nie był ani łatwy, ani oczywisty. Jednak był to bardzo dobry krok, a stworzona struktura działa skutecznie do dziś. Ten system ciągle żyje, jest zmieniany i udoskonalany.

Wydaje się więc, że wdrożenie ISO było dla nas przełomem. Przychodzi taki moment, kiedy firma działająca bez wyraźnych struktur po prostu nie jest w stanie się dalej rozwijać.

15-letnia firma ma długą listę referencyjną. Jaki projekt był szczególnym sukcesem?

Myślę, że było wiele takich projektów. Ze względu na to, że wykonywaliśmy głównie duże instalacje dla poważnych klientów, to niestety, zgodnie z zawartymi umowami, nie możemy się wypowiadać na ten temat. Mogę powiedzieć tylko tyle, że były to niezwykle złożone, kompleksowe instalacje, obsługujące ogromną liczbę osób. Przykładowo mamy klienta, któremu dostarczyliśmy już ponad 70 tys. kart kontroli dostępu.

Każdy projekt był wyzwaniem, ponieważ przy tak dużych projektach zdarzają się problemy, które należy pokonać, na które trzeba znaleźć rozwiązanie. Zawsze dużym wyzwaniem jest dopasowanie produktu do potrzeb inwestora. Myślę, że dobrym przykładem może być realizacja systemu kontroli dostępu w warszawskim metrze. Niedawno Warszawa świętowała zakończenie budowy ostatniej stacji pierwszej linii metra. Ten wieloletni projekt, w którym po raz pierwszy wykorzystaliśmy transmisję światłowodową, zrealizowaliśmy na zlecenie firmy Cerberus. W czasie projektowania przewidywaliśmy, że w przyszłości powstanie druga linia metra, i wygląda na to, że się nie pomyliliśmy…

Która działalność – projektowanie, instalowanie czy konserwacja – jest obecnie motorem działania firmy?

Biorąc pod uwagę doświadczenia światowe, firmy branży security żyją głównie z serwisu i konserwacji wykonanych obiektów. Rynki są nasycone systemami zabezpieczeń, a ich właściciele dbają, aby były utrzymywane w należytym stanie. Niestety na naszym rynku to się nie sprawdza, ponieważ ciągle jeszcze w Polsce panuje przekonanie, że serwisowanie przez fachową firmę jest niepotrzebne. Z tego powodu motorem firm takich jak nasza jest wykonywanie i sprzedaż urządzeń do nowych instalacji oraz rozbudowa istniejących.

Jak oceniany jest poziom usług oferowanych przez ID Electronics?

Jesteśmy średniej wielkości firmą funkcjonującą na rynku w trudnych warunkach konkurencji. Jest wiele firm ze znacznym kapitałem, w tym zagranicznych. Naszym atutem jest to, że u nas procesy decyzyjne są bardzo szybkie, jesteśmy więc bardziej elastyczni i łatwiej się nam dostosować do wymagań klienta. Możemy skupić się na pracy i dzięki temu konkurować w tych fragmentach rynku, gdzie szybkość działania i przystosowania się do potrzeb klienta oraz gwarancja bezpośredniego kontaktu dają nam przewagę. Oferując sprzęt różnych dostawców, możemy dobierać go do potrzeb klienta, a nie naginać wymagań klienta do możliwości sprzętu. To odróżnia nas od dużych firm oferujących sprzęt przez siebie produkowany. My nie mamy takich ograniczeń. Gwarantujemy klientowi wysoki poziom zabezpieczenia osiągany dzięki właściwej organizacji firmy oraz dostarczaniu urządzeń wysokiej klasy. Oferowane przez IDE technologie identyfikacji należą do najbezpieczniejszych z aktualnie stosowanych.

Inne atuty firmy?

Profesjonalizm i elastyczność w rozwiązywaniu problemów klienta. Zespół ludzi pracujących w naszej firmie specjalizuje się w dopasowywaniu możliwości sprzętu do konkretnych potrzeb. Staramy się stosować takie urządzenia, aby ich cechy i możliwości odpowiadały potrzebom klienta. Myślę, że nam się to udaje, a klienci są zadowoleni.

Jednocześnie możemy zagwarantować bezpieczeństwo wykonywanych usług. Możemy pracować z materiałami niejawnymi. Nasze biuro jest wyposażone w Kancelarię Tajną oraz odpowiednie pomieszczenie ekranowane, przebadane przez ABW do poziomu „Tajne”. Pozwala to na wykonywanie projektów, które muszą posiadać klauzulę dokumentu niejawnego. Grupa pracowników posiada dopuszczenia do dostępu do informacji niejawnych, co pozwala na wykonywanie prac, które posiadają tego typu zastrzeżenia. Niewiele firm z naszej branży może się pochwalić takimi możliwościami.

Czy kilkunastoletnie doświadczenie wpłynęło na priorytety i wartości wyznawane przez firmę?

Mogę zamknąć odpowiedź w krótkim stwierdzeniu: najważniejszy jest dobry zespół ludzi…

15-letnia firma jest już w pełni dojrzała. Czy wciąż dążycie do dalszego rozwoju i proponowanej oferty?

Firma powinna się zmieniać. W przeciwnym razie nie nadąża za zmieniającym się rynkiem, postępem technicznym i nowymi technologiami. Dam przykład – kilka lat temu instalowaliśmy magnetowidy poklatkowe, potem rejestratory cyfrowe, a teraz wprowadzamy rejestratory sieciowe. Firma, która się nie rozwija, nie znajduje nowych produktów, nowych jakości – jest na przegranej pozycji.

Jakie są plany IDE na najbliższe lata?

Oferowanie kompleksowych, nowoczesnych rozwiązań systemów budynkowych, dopasowywanych do potrzeb klientów. Oferowanie złożonych rozwiązań wieloaplikacyjnych opartych na nowoczesnych, bezpiecznych identyfikatorach elektronicznych wykorzystujących cechy biometryczne oraz realizacja projektów związanych z tzw. inteligentnym budynkiem i systemem KNX-EIB, który powoli staje się światowym standardem. Ale przede wszystkim budowanie wspaniałego zespołu świetnie przygotowanych ludzi, którzy realizują się poprzez nieszablonową pracę, będącą w naszej firmie codziennością.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmowę prowadziła Joanna Tomczak

Źródło: Systemy Alarmowe nr 6/2008

List od PISA
Certyfikaty
Referencje
Alarmy, zabezpieczenia, ochrona, domofony
Copyright 2013 © ID Electronics Sp. z o.o. All rights reserved